Basket ( 0 )
Twój koszyk jest pusty


Nie można załadować gotowości do odbioru
Kontekst
The Story
Na wybiegu pokazów Hediego Slimane’a dla Saint Laurent jest wąsko, ciasno, niepokornie i głośno. I nie mowa tu o tłumie, który zaczynając od pierwszego rzędu, a kończąc na tych, którzy, niczym w po-koncertowych kuluarach utknęli z drinkiem w dłoni w rozmowie z dawno niewidzianą twarzą, a o ubraniach. Wąsko i ciasno, bo spodnie wydają się wykrojone być tak jak gdyby na ulicy, w klubie i na scenie zastępować miały drugą skórę. Niepokornie, bo estetykę debiutowej męskiej kolekcji na sezon jesień/zima 2013 projektanta dla paryskiego domu mody nie wszyscy od razu rozumieją. Głośno, bo fanatycy Slimane’a do dziś nie mogą przestać o nich mówić. Spacerujący po wybiegu modele są ucieleśnieniem wszystkiego co niezgodne z założeniami ówczesnej mody - wypatrzona w kadrze aparatu Hediego włócząca się po ulicach młodzież, synowie rockmanów, muzycy niszowych zespołów, których nazwy nikomu nic nie mówią i towarzyszące im podczas koncertów dziewczęta. A ubrania? Przypominają te wyciągnięte z szafy starego rockandrollowca, ojca, matki, dziewczyny z którą zbyt dawno się nie widziałeś by pamiętać jej imię. Obowiązkowy element koniecznie czarnych spodni uzupełniają znoszone skóry, dopasowane marynarki, przy-duże parki, grube swetry w panterkę zestawione z ciągnącymi się za sylwetką, długimi szalikami. Jak zidentyfikować projekt z ery Hediego Slimane’a w Saint Laurent? Wystarczy jedynie pragnienie, że te spodnie muszą dobrze leżeć.
Rozmiar: 44
Sezon: Autumn/Winter 2013
Skład: 100% wełna
Detale
Szczegóły
Dołącz do społeczności Heathen i korzystaj z wyjątkowych przywilejów.